Kryssning, czyli zwiedzaj nadbałtyckie stolice

Jesteś w Szwecji i masz ochotę zwiedzić nadbałtyckie stolice? Kryssning to doskonały sposób na udaną wycieczkę i… Imprezowy (i w miarę tani) weekend!

Kryssning to nic innego, jak wycieczka promem. Największy wybór rejsów jest w stolicy – tam promy wycieczkowe wypływają z dwóch portów: w Slussen (centrum) i w Gärdet (stacja czerwonej linii metra). Można też wybrać się z Karlskrony do Gdyni, czy z Helsingborga do Kopenhagi i Hamburga.

fot. Jagoda Żyszkowska

Kryssning: gdzie i za ile?

Wybór jest duży, a ceny rejsów wahają się od 70 kr za osobę do nawet 25000 koron. Największą popularnością cieszą się rejsy jedno- i dwudniowe. Te są również najtańsze. Ze Sztokholmu można popłynąć na przykład do Åbo (po fińsku Turku) w Finlandii. Prom wypływa z Gärdet o godzinie 19:30, wraca do Sztokholmu o 18:00 następnego dnia. Z kolei z Karskrony można wsiąść na pokład promu Stena Line i popłynąć do Gdyni. Ciekawą opcją są dwudniowe wycieczki – prom wyrusza koło 18:00 w trzech kierunkach: do Tallina, Rygi czy Helsinek. Przez noc dociera na miejscem, gdzie możemy opuścić pokład, zwiedzać cały dzień, by o 18:00 wyruszyć w podróż powrotną. Za dwie noce na promie zapłacimy od 400-900 koron za czteroosobową kajutę w najniższym standardzie (z toaletą, i prysznicem). 

Można również wybrać się w dłuższą podróż. Do wyboru mamy:

Czterodniowa wycieczka do nadbałtyckich miast: Tallin-Helsinki-Sankt Petersburg (koszt około 600 koron za osobę)

Czterodniowa wycieczka przez kilka portów: Bornholm, Kopenhaga, Visby, Mariehamn i Sztokholm (koszt około 3500 koron za kajutę)

Siedmiodniowa wycieczka z Kopenhagi do pięciu miast: Kopenhaga, Sztokholm, Tallin, St.Petersburg, Helsinki (koszt około 2500 koron za osobę)

Oraz dziewięciodniowe wycieczki, które są kombinacją wszystkich miast powyżej

Co ze sobą zabrać i można robić podczas kryssningu?

Teoretycznie na pokład nie wolno wnosić swojego alkoholu i swojego jedzenia – przy odprawie zdarzają się wyrywkowe kontrole bagażu, szczególnie grup młodych ludzi. Trzeba liczyć się też z tym, że skoro na miejscu jest tani alkohol, to niestety mamy drogie jedzenie w restauracjach. Na jednym ze statków, za bufet obiadowy, trzeba zapłacić 260 koron, czyli około 120 złotych.

Na każdym promie mamy zwykle 6 lub 7 pokładów, z czego te górne to jedna wielka impreza, na której jest wszystko: od dyskotek, po karaoke, a nawet grę w bingo przy dobrej muzyce. Są automaty do gier, plac zabaw dla dzieci, sklepy z pamiątkami, słodyczami i alkoholem (to jest strefa bezcłowa!). Są też restauracje i bary. Dla każdego coś dobrego. Na promach są też izolatki – dla niegrzecznych imprezowiczów. Nie wolno się awanturować (za głośno) – raz na własne oczy widziałam zapinanie w kajdanki. Zdarza się też, że na brzegu czeka już na gagatka policja. Lepiej unikać takich komplikacji podczas rejsu! 

Tak podróż to też doskonała okazja, by zwiedzić Archipelag Sztokholmski. Zachód słońca na pokładzie to niezapomniane przeżycie.

Przydatne linki:

  1. Viking Line
  2. Silja Line
  3. Stena Line
  4. St. Peter Line
  5. Birka Cruises

Koniecznie zajrzyj na vloga:

2 myśli na temat “Kryssning, czyli zwiedzaj nadbałtyckie stolice

Dodaj komentarz