Szwedzka kuchnia

Köttbullar na co dzień, od święta i na święta. Od fiki, aż po fredagsmys. Czy istnieje coś takiego jak szwedzka kuchnia? Z jakich produktów powstają szwedzkie dania?

Jeśli mówimy o szwedzkiej kuchni, powinno od razu nasunąć się skojarzenie domowego zacisza w gronie rodziny i przyjaciół. Z domowymi posiłkami, prostymi, bez zbędnej ekstrawagancji. Szwedzka kuchnia nie powinna kojarzyć się z mistrzowskimi daniami, wykonywanymi z misterną precyzją, z lupą i pęsetą w dłoni, mimo tego, że wielu jest szwedzkich szefów kuchni, wirtuozów, robiących w kulinarnym świecie kariery. Choć są w Szwecji restauracje, które otrzymały słynne Gwiazdki Michelin to szwedzka kuchnia, taka prawdziwa, to prostota, która ma integrować, uszczęśliwiać i pogłębiać międzyludzkie relacje. Potrawy szwedzkiej kuchni najlepiej przygotowuje się wspólnie, kiedy każdy ma swoje małe zadanie do wykonania. Wspólny obiad to rytuał gotowania, jedzenia i picia, a główną wartością jest wspólnie spędzony czas.

 

Szwecja pogrążona w nędzy

Choć dziś trudno w to uwierzyć, Szwecja nie była zawsze krajem bogatym. W XVIII wieku był to kraj dopiero rozwijający się, wypełniony nędzą, głodem i chorobami. Sytuacja stawała się na tyle krytyczna, że wraz z początkiem XIX wieku ponad milion Szwedów wyjechało do Stanów Zjednoczonych, w poszukiwaniu lepszego życia. W 1845 roku w Szwecji żyło około 3 milionów osób. Według badań statystycznych 120 tysięcy gospodarstw domowych żyło w nędzy, a ponad to 30 tysięcy innych uzależniało swoje przetrwanie od pomocy państwa. Innymi słowy: Szwecja była bardzo biednym krajem. Jednym z biedniejszych w Europie. Jeszcze w 1910 roku w Szwecji znajdowało się 4321 przytułków dla ubogich, z miejscem dla prawie 72 tysięcy osób. Dopiero w 1930 roku można było dostrzec poprawę warunków życia. Rozwój kuchni musiał przecież być uzależniony od zamożności ludzi. Dlatego do dziś szwedzka kuchnia jest bardzo prosta, domowa, opierająca się w gruncie rzeczy na produktach lokalnych i sezonowych. Nie zmienia to jednak faktu, że przez dekady szwedzka kuchnia kształtowała się regionalnie, tworząc własne, często wspaniałe regionalne potrawy. Niezwykle ciekawa jest podróż z południa na północ i obserwowanie różnic na szwedzkich stołach, które widać nawet dziś. Niemniej, mimo regionalnej różnorodności, większość potraw opiera się na podobnych składnikach. 

Szwedzka kuchnia to dary morza, jezior i rzek

Nie jest to zaskoczeniem, że szwedzka kuchnia opiera się na słodko i słonowodnych rybach. Szwedzka linia brzegowa ma ponad 3 tysiące kilometrów i jest dłuższa od jej granic lądowych z Norwegią i Finlandią. Można spojrzeć też na geograficzną mapę Szwecji. Powierzchnia jest podziurawiona jeziorami i poprzecinana rzekami. Wszystkich, nawet najmniejszych zbiorników wodnych, chyba nikomu nie udało się policzyć. A w każdym żyją wodne stworzenia. W szwedzkim menu królują łososie, dorsze, okonie, szczupaki, sandacze, trocie, ale też kochają równie mocno raki,  krewetki i homary.  

Szwedzka kuchnia to dary ziemi

Niezwykle ważnymi produktami są też warzywa i owoce, które rosną na szwedzkich farmach. Szwecja bogata jest w buraki cukrowe, ziemniaki, marchew, ogórki, wszelkiego rodzaju warzywa kapustne, pomidory i jabłka. Na każdym kroku, na reklamach czy etykietach, podkreślana jest ekologiczność szwedzkich produktów. Stanową nie tylko dodatki do dań mięsnych czy rybnych, ale też są głównym tematem potraw. W Szwecji panuje moda na ograniczanie spożycia mięsa, wspierana państwowymi kampaniami.

Szwedzka kuchnia to dary lasów

Szwecja to też ogromne obszary lasów, gór i terenów dzikich. To właśnie lasy przez wieki żywiły ludność. Na pierwszym miejscu należy wymienić owoce jagodowe z maliną moroszką na czele. Malina moroszka (hjortron) nazywana jest Złotem Północy. Naukowcy twierdzą, że jest ona reliktem epoki lodowcowej. Jest typową rośliną dla koła podbiegunowego. Podczas, gdy w Polsce objęta jest ścisłą ochroną i występuje niezwykle rzadko, to w Skandynawii, północnej Rosji i na Alasce jest niezwykle popularna. We wszystkich krajach skandynawskich malina nordycka stała się narodowym przysmakiem, który przez wieki żywił ludy Północy.

W niezwykle ciężkich warunkach atmosferycznych była ważnym źródłem witaminy C, więc był ważną ochroną przed szkorbutem. W medycynie ludowej stosowano ją na gorączkę i biegunkę, a niektóre środowiska naukowe twierdzą, że ma właściwości antynowotworowe. Szwedzkie lasy, pola i sady bogate są również w truskawkę, czarną borówkę, malinę, borówkę brusznicę, czarną porzeczkę, żurawinę, dziką różę, czy rokitnik. Stanowią bardzo ważne składniki wielu szwedzkich dań tradycyjnych.

Kuchnia szwedzka to duże ilości mięsa

Ważną rolę w szwedzkiej diecie pełni również mięso. Przeciętny Szwed zjada rocznie ponad 50 kilogramów mięsa i prawie 10 kilogramów mrożonych produktów, zawierających mięso. Dla porównania statystyczny Polak zjada ponad 70 kilogramów mięsa rocznie! Różnica jest tak widoczna prawdopodobnie dlatego, że w Polsce jada się o wiele mniej ryb. W Szwecji najchętniej spożywa się, kolejno, wieprzowinę, wołowinę, drób i jagnięcinę. Ważnym elementem diety Szwedów jest również dziczyzna, a wynika to przede wszystkim z dawnej łowieckiej tradycji. Szwedzka kuchnia zmienia się pod względem położenia geograficznego, a dziczyzna króluje na stołach w północnych częściach kraju. Poluje się na dziki, jelenie, sarny, zające, renifery a także łosie i kaczki.

Kraj serowarstwa

Szwedzi są na dziesiątym miejscu na świecie, pod względem ilości zjadanego sera. Przeciętny Szwed zjada aż 19 kilogramów rocznie. Cała Skandynawia słynie z serowarstwa. Szwecja również jest dumna ze swoich rodzimych produktów, a szczególnie z trzech gatunków sera: Präst, Herrgård i Grevé.

Präst (szw. ksiądz) po raz pierwszy uwarzono w Smålandii około 1700 roku. Wówczas farmerzy oddawali określoną ilość sera jako podatek dla władz. Najlepiej uwarzony ser był przeznaczany w darze dla księdza – stąd nazwa sera. Nazywany niegdyś prästost, był tłustszy od zwykłych serów, bo dodawano do niego dodatkową śmietankę. Wszystko po to… Aby ksiądz był bardziej przychylny.

Herrgård ma równie długą tradycję, co Präst. Po raz pierwszy wyprodukował go Eric Ruuth w Skåne. Miał ambitny cel rozpoczęcia produkcji sera szwajcarskiego Emmentaler w Szwecji. Sprowadził więc ze Szwajcarii odpowiednie kultury bakterii serowarskich, ale ku jego zdziwieniu, bakterie zachowały się zupełnie inaczej w szwedzkim klimacie. Efektem tego było powstanie zupełnie nowej odmiany sera, która jeszcze bardziej mu zasmakowała. Od tamtej pory produkowany jest na ogromną skalę i jest jednym z najchętniej kupowanych serów w Szwecji.

 

Z kolei Grevé jest dość nowym serem. Stworzyli go Åke Berglöf i Yngve Johansson w zakładzie w mieście Örnsköldsvik. Podobnie, jak w przypadku sera Herrgård, próbowano uzyskać nowy gatunek na podstawie bakterii serowarskich. W tym wypadku podstawą był norweski ser Jarlsberg, sera dojrzewającego, twardego lub półtwardego, o łagodnym i słodkim smaku. Po wielu próbach sukces odnieśli w 1963 roku. To nie jedyne gatunki serów, produkowane w Szwecji. Do innych lubianych serów należą: Blå Gotland, Svecia czy Ädelost.

Kuchnie świata

Wszystkie te produkty są podstawą wielu tradycyjnych dań, o których już niedługo. Choć w Szwecji chętnie jada się też takie potrawy, które korzenie mają w odległych krainach. Szwedzi lubują się w kuchni tajskiej, uwielbiają meksykańskie taco, pizzę, czy sushi. Są autorami niechlubnej pizzy z bananem, czy kebab pizzy, a najczęściej zamawianym daniem jest kebabtallrik. Są jednak takie potrawy, na myśl których każdemu Szwedowi przypomina się rodzinny dom. Zatem już niedługo zajrzymy Szwedom do lodówki. Stay tuned. 

 

Dodaj komentarz